Mądrość natury – siła nauki

Kryl i wieloryb


e1


Ongiś, na dnie oceanu
Żył wieloryb w kwiecie wieku,
Piękny, silny był i zdrowy
Od ogona aż do głowy.

Jak to robił? Zapytacie…
Czarodziejski miał sposobik?
Może geny miał po tacie?
Lub uprawiał aerobik?

Hmm… Być może? – Lecz w istocie
Był tak bosko wyrzeźbiony,
Bo, gdy tylko miał okazję,
Łykał kryla całe tony!

Bowiem małe to stworzenie,
Wiemy o tym nie od dzisiaj,
Daje moc, uodpornienie,
Mózg pracuje, jak marzenie.

Jednak, jak to w życiu bywa,
Czasem dzieje się na opak.
Otóż brakło w morzu kryla,
Chudł więc, oraz marniał chłopak.

W końcu w akcie desperacji,
Postanowił w dal wyruszyć,
By poszukać swej kolacji,
Po to – aby nabrać tuszy.

Gdy tak płynął, głos usłyszał,
Więc rozejrzał się zdziwiony.
Dojrzał w dali łódź rybacką,
Co płynęła w jego stronę.

Gdy już była całkiem blisko,
Rybak krzyknął oniemiały:
Coś ty taki chudy – bratku?
Jesteś blady! Jesteś mały!

Dam ci radę całkiem prostą,
Która wróci ci nadzieję,
KRILLomega jedz w kapsułkach,
Jeśli puste morskie knieje.

Nasz wieloryb nie był głupi,
I posłuchał mądrej rady.
KRILLomega zaraz kupił,
I zażywał bez żenady.

Stał się znowu silny, zdrowy,
Mózg pracował mu bez szwanku,
Więc polecał wszystkim w koło,
KRILLomega – o poranku.


© Copyright by Langsteiner 2015. All rights reserved.
Realizacja EW