Gorzka mądrość natury. Czym są zioła szwedzkie i dlaczego gorycze wspomagają trawienie?

Zioła szwedzkie to jedna z najsłynniejszych mieszanek ziołowych Europy: receptura owiana legendą, którą dziś potrafimy wyjaśnić językiem nauki. Sprawdzamy, co kryje się w kilkunastu ekstraktach roślinnych, jak działają substancje goryczkowe i dlaczego przełom lata i jesieni to dobry moment, by zadbać o komfort trawienny.

Wrzesień zmienia nie tylko pogodę, ale i talerz. Lekkie letnie sałatki i owoce ustępują miejsca cięższej, rozgrzewającej kuchni: zupom na wywarach, potrawom duszonym, pieczonym mięsom, świeżemu pieczywu. Dla wielu osób to także powrót z urlopowego luzu do biurowego rytmu, szybkich obiadów i jedzenia w pośpiechu. Nic dziwnego, że właśnie na przełomie lata i jesieni częściej dopada nas uczucie ciężkości, pełności czy dyskomfortu po posiłku.

Europejska tradycja zielarska ma na ten czas odpowiedź starszą niż niejedno państwo: gorycze. A najsłynniejszą goryczową recepturą kontynentu są bez wątpienia zioła szwedzkie.

Legenda, która przetrwała stulecia

Historia ziół szwedzkich brzmi jak scenariusz filmu. Według tradycji receptura miała wywodzić się od samego Paracelsusa, słynnego szesnastowiecznego lekarza i alchemika, a odtworzyć i spisać mieli ją w XVII i XVIII wieku szwedzcy medycy: Urban Hjärne i doktor Claus Samst. To od ich narodowości mieszanka wzięła swoją nazwę, choć większość jej składników wcale nie rośnie w Szwecji, lecz pochodzi z południa Europy i Azji. Legenda głosi, że doktor Samst, zażywający miksturę codziennie, dożył 104 lat, a zmarł nie ze starości, lecz wskutek upadku z konia.

Ile w tym prawdy, a ile barwnej opowieści, trudno dziś rozstrzygnąć. Faktem jest natomiast, że mieszanka przetrwała stulecia w europejskich klasztorach i domowych apteczkach, a światową popularność przyniosła jej w XX wieku austriacka zielarka Maria Treben i jej bestsellerowa książka „Zdrowie z Bożej apteki”. Faktem jest też coś ciekawszego: współczesna nauka całkiem dobrze rozumie, dlaczego receptury oparte na goryczach towarzyszą ludzkości tak długo.

Nauka o goryczy, czyli dlaczego „niesmaczne” bywa pożyteczne

Smak gorzki to ewolucyjny system ostrzegawczy, dlatego odczuwamy go tak intensywnie. Człowiek ma około 25 typów receptorów smaku gorzkiego (TAS2R) i, co odkryto stosunkowo niedawno, występują one nie tylko na języku, ale także w dalszych odcinkach przewodu pokarmowego. Organizm „smakuje” gorycz na całej trasie trawienia.

Z tym mechanizmem wiąże się zjawisko znane fizjologii jako faza cefaliczna trawienia: już sam smak i zapach pokarmu, a substancje gorzkie szczególnie mocno, pobudzają wydzielanie śliny i soków trawiennych, przygotowując układ pokarmowy do pracy, zanim jeszcze pierwszy kęs trafi do żołądka. To właśnie dlatego w wielu kulturach przed posiłkiem podaje się goryczkowe aperitify, a po obfitym jedzeniu ziołowe digestify. Tradycja ubrała w rytuał to, co fizjologia zna jako odruch.

Absolutną gwiazdą wśród surowców goryczkowych jest korzeń goryczki żółtej (Gentiana lutea). Zawarta w nim amarogentyna należy do najbardziej gorzkich substancji naturalnych, jakie zna nauka: jej smak jest wyczuwalny nawet w rozcieńczeniu rzędu 1:58 000 000. Jedna kropla potrafi „ustawić” smak całej butelki.

Co dokładnie kryje się w recepturze?

Oryginalne Zioła Szwedzkie Langsteiner to kompozycja kilkunastu ekstraktów roślinnych o wysokiej koncentracji (DER 4:1, co oznacza, że z czterech części surowca powstaje jedna część ekstraktu). Składniki można podzielić na trzy grupy, które wzajemnie się uzupełniają.

Surowce goryczkowe stanowią trzon receptury. Korzeń goryczki wspomaga trawienie i pomaga przy braku apetytu. Ziele piołunu, klasyczna gorycz europejskich zielników, wspiera prawidłowe trawienie. Korzeń mniszka lekarskiego, u nas niesłusznie traktowany jak chwast, w tradycji zielarskiej ceniony jest jako składnik wspomagający trawienie i pracę wątroby. Zielony (niedojrzały) owoc orzecha włoskiego dostarcza charakterystycznych garbników i goryczy.

Przyprawy aromatyczno-korzenne to druga grupa i zarazem most łączący zioła szwedzkie z kuchnią. Kłącze imbiru ułatwia trawienie, a zawarty w nim olejek pobudza wydzielanie śliny i soku żołądkowego. Kora cynamonowca i owoc kardamonu od wieków trafiają do ciężkich, tłustych potraw kuchni Wschodu nie tylko dla smaku: tradycyjnie przypisuje się im wspieranie trawienia i łagodzenie wzdęć. Owoc pomarańczy gorzkiej wspomaga trawienie i przyswajanie składników pokarmowych. Korzeń arcydzięgla, roślina tak ceniona w dawnej Europie, że nazwano ją „ziołem anielskim”, dopełnia kompozycję nutą korzenno-piżmową. Do tej grupy należą też kłącze tataraku i gałka muszkatołowa, znane z tradycyjnych receptur trawiennych, oraz kłącze ostryżu, bliskiego kuzyna kurkumy, którego złoty barwnik zna każdy miłośnik kuchni indyjskiej.

Żywice i składniki balsamiczne reprezentuje mirra, aromatyczna żywica znana ludzkości od starożytności i składnik historycznych receptur aptecznych, oraz kwiat dziewanny, tradycyjnie łączony ze wspomaganiem trawienia.

Całość dopełnia inulina, naturalny błonnik pochodzenia roślinnego.

Tradycyjna receptura, współczesne standardy

To, co odróżnia współczesny produkt od klasztornych nalewek sprzed stuleci, to kontrola jakości. Każda partia Oryginalnych Ziół Szwedzkich Langsteiner przechodzi badania zgodne z wymogami Farmakopei Europejskiej (Ph.Eur. 9.0): oznaczenie zawartości składników aktywnych, czystości mikrobiologicznej, metali ciężkich, wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, alkaloidów pirolizydynowych i pozostałości pestycydów. To poziom weryfikacji, o jakim dawni zielarze mogli tylko marzyć.

Warto też odnotować różnicę praktyczną: tradycyjne zioła szwedzkie przygotowywano jako nalewkę na mocnym alkoholu. Formuła Langsteiner zawiera jedynie 0,49% alkoholu, a zioła podaje się w postaci skoncentrowanych ekstraktów wodnych, co czyni produkt łagodniejszym i wygodniejszym w codziennym stosowaniu.

Jak stosować?

Zalecana porcja to 15 ml (łyżka stołowa) raz dziennie, po rozcieńczeniu przegotowaną wodą lub herbatą ziołową, przed lub po posiłku. Produkt przeznaczony jest wyłącznie dla osób dorosłych.

O czym trzeba pamiętać: ziół szwedzkich nie stosuje się w ciąży ani w okresie karmienia piersią. Osoby z rozpoznanymi schorzeniami (m.in. nadciśnieniem, niewydolnością nerek, niedrożnością jelit czy chorobami wątroby) powinny przed rozpoczęciem stosowania skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą. Nie należy przekraczać zalecanej porcji dziennej. Suplement diety nie może być stosowany jako substytut zróżnicowanej diety, a zrównoważone odżywianie i zdrowy tryb życia są podstawą prawidłowego funkcjonowania organizmu.

Gorzka puenta

Jest pewien paradoks w tym, że współczesna dieta niemal wyeliminowała smak gorzki z naszych talerzy, bo słodycz i sól wygrały rynkową konkurencję. Tymczasem nasze receptory goryczy, także te w przewodzie pokarmowym, wciąż czekają na sygnał do pracy. Zioła szwedzkie to sposób, by ten stary, dobrze przetestowany przez stulecia sygnał przywrócić, tym razem w nowoczesnym, przebadanym wydaniu. Sezon ciężkiej jesiennej kuchni to dobry moment, żeby dać goryczy szansę.

W ofercie Langsteiner: Oryginalne Zioła Szwedzkie, suplement diety w płynie (250 ml, 500 ml i 1000 ml), z kilkunastoma ekstraktami ziołowymi DER 4:1, zaledwie 0,49% alkoholu i certyfikatem analizy zgodnym z Ph.Eur. 9.0.

Artykuł ma charakter edukacyjny i nie stanowi porady medycznej. Suplement diety nie może być stosowany jako substytut (zamiennik) zróżnicowanej diety. W przypadku dolegliwości ze strony układu pokarmowego należy skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.